Otóż wydarzyło się...
Czyli w sumie nic ciekawego się nie wydarzyło, nic budującego przynajmniej.
Jest jednak coś co trzyma moją osobowość jako tako w całości,
ktoś niesamowity...
Osoba, która swoją obecnością w moim życiu dodaje szczyptę
prawdziwego szczęścia.
Osoba, z którą chcę dzielić moje dni, tylko czuję, że czasem
jestem taki nieczuły.
Zbyt obojętny.
Kocham Ją i zawsze za Nią tęsknię.
- oddałem buty do reklamacji - sukces, bo zrobiłem to dosyć szybko
- złożyłem wniosek o nowy dowód -sukces, czekałem zaledwie pół godziny (w tym 20 minut aż zapali się światełko po wyjściu dwóch petentów z pokoju w USC)
- pojechałem na egzamin poprawkowy - o sukcesie tu nie napiszę, po prostu nie zmieniło się nic (prawdopodobnie w plecy :( ), głupi jestem i leniwy
- rozpocząłem kurs fotografii cyfrowej - może być nawet fajnie
- popsułem pokrętło przy wannie - w sumie samo odpadło (zmęczenie materiału)
- video wkręciło mi jedną kasetę - zobaczymy czy da to się coś z tym zrobić... oby
- kupiłem skrzynkę narzędziową i różne bzdury, w sumie lubię kupować różne rzeczy
Czyli w sumie nic ciekawego się nie wydarzyło, nic budującego przynajmniej.
Jest jednak coś co trzyma moją osobowość jako tako w całości,
ktoś niesamowity...
Osoba, która swoją obecnością w moim życiu dodaje szczyptę
prawdziwego szczęścia.
Osoba, z którą chcę dzielić moje dni, tylko czuję, że czasem
jestem taki nieczuły.
Zbyt obojętny.
Kocham Ją i zawsze za Nią tęsknię.
Używasz jeszcze wydeło ? Ja oddaje laptopa na serwis, jak ty buty :) ehhh, ... marudze
OdpowiedzUsuńwydelo uzywalem bo pewna znajoma Tomka ma na tej kasecie wesele i chciala miec kopie na DVD, a tu zonk.
OdpowiedzUsuńJest jeszcze nadzieja :)