Jak wspomniałem wyżej... siedzę i nic więcej nie robię. Do sklepu nikt nie wchodzi , od dwóch godzin siedzę i nic, nawet głupiej płytki nie sprzedałem za 50 groszy... Siedzę i trochę się nudzę słuchając tandetnego radia (jedynego, które dobrze odbiera) i piszę tego posta, aby wyrazić to, że siedzę. Pomyślałem, że to dobry sposób na odbicie się od nudy siedzenia. Jestem co prawda leniwy, jestem mało-twórczy, uwielbiam nic nie robić, ale... No właśnie to jedno, ale... We wszystkim jest zawsze jakieś "ale", "ale nie miałem czasu...", "ale przecież ty się mylisz..." "ale..." i tak bez końca, ale już nie wytrzymuje, ile można nic nie robić. Rzeczywiście te słowa brzmią jak jakieś brednie, bo tak mają brzmieć. Nie czytajcie tego, a jak przeczytaliście... no cóż to przeczytaliście.
Komentarze
Prześlij komentarz