Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2007

Na nowym miejscu...

No więc... co się zmieniło. Otóż przeprowadziłem się. Mam w końcu stały dostęp do internetu, Auchan po drugiej stronie ulicy, Biedronkę 3 minuty od mojego bloku, Tesco i kilka innych sklepów w pobliżu, więc jest całkiem nieźle. Tak sobie siedzę i kombinuję, że pogląd jakoby kobiety były bardziej uzależnione od zakupów jest błędny... gdybym miał więcej kasy, to bym wszystkich to udowodnił. Samopoczucie... Ostatnio trochę kiepsko, a dzisiaj od rana głowa mnie boli, wczoraj też nie było lepiej. Psychicznie też chyba stoję nie najlepiej, ostatnio nawet z Gosią się pokłóciłem, bez sensu totalnie, po co się kłócić... Z zadziwiających rzeczy, dla niektórych pozytywnie, jest to, że budzę się o 6 rano i w zeszłym tygodniu największym moim spóźnieniem do pracy były 3 minuty jednego dnia. Jestem w szoku. Sam z siebie budzę się o 6, a gdy próbuję jeszcze zmusić się do snu to nie mogę, a w pracy to zasypiam siedząc na krzesełku. Na tą chwilę to może tyle.